Wśród licznych zmian zapowiadanych w polskim systemie podatkowym, jedna z najczęściej poruszanych kwestii dotyczyła podniesienia limitu przychodów, do którego przedsiębiorcy mogą korzystać ze zwolnienia z podatku od towarów i usług (VAT). Choć temat ten był już wcześniej przedmiotem publicznych zapowiedzi, to do tej pory brakowało konkretnych działań legislacyjnych. Sytuacja ta uległa jednak zmianie – Sejm uchwalił nowelizację ustawy o VAT, która zakłada zwiększenie limitu zwolnienia z 200 000 zł do 240 000 zł od początku 2026 roku.
Nowelizacja uchwalona – co konkretnie się zmienia?
W dniu 24 czerwca 2025 roku Sejm jednomyślnie przyjął nowelizację ustawy o podatku od towarów i usług. Zmiana dotyczy przede wszystkim podniesienia progu rocznych przychodów, do którego przedsiębiorcy mogą korzystać z tzw. zwolnienia podmiotowego z VAT. Zgodnie z nowym brzmieniem ustawy, od 1 stycznia 2026 roku limit ten wynosić będzie 240 000 zł, co oznacza wzrost o 40 000 zł w porównaniu do dotychczasowej wartości obowiązującej od kilku lat.
Co ważne, nowelizacja zawiera również przepis przejściowy, który zabezpiecza interesy tych przedsiębiorców, którzy w 2025 roku przekroczą obecny limit 200 000 zł, ale nie osiągną jeszcze nowej wartości granicznej. Takie osoby nie będą zobowiązane do rejestracji jako czynni podatnicy VAT w 2026 roku, co stanowi istotne ułatwienie i sygnał, że ustawodawca dostrzega potrzebę elastycznego podejścia do sytuacji przejściowych.
Polityczny konsensus i odrzucone poprawki
Za przyjęciem ustawy głosowało aż 415 posłów – co ciekawe, nie odnotowano ani jednego głosu sprzeciwu ani wstrzymania się od głosu. To wyjątkowo rzadki przykład politycznego konsensusu w polskim parlamencie. Odrzucone zostały jednak poprawki zaproponowane przez Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederację. Partie te postulowały jeszcze wyższe limity: PiS proponował 300 000 zł, a Konfederacja – 250 000 zł. Większość parlamentarna zdecydowała się jednak pozostać przy zapisie ustalonym przez Ministerstwo Finansów – 240 000 zł.
Z fazy deklaracji do konkretów – przełomowe znaczenie nowelizacji
Dotychczasowe próby zwiększenia limitu zwolnienia z VAT wielokrotnie kończyły się jedynie na obietnicach i ogólnikowych deklaracjach. Dla wielu mikroprzedsiębiorców i samozatrudnionych oznaczało to konieczność funkcjonowania w warunkach prawnej niepewności, co utrudniało długofalowe planowanie finansowe i rozwój działalności.
Publikacja projektu na stronie Rządowego Centrum Legislacji oraz skierowanie go do konsultacji społecznych było pierwszym sygnałem, że tym razem rząd poważnie podchodzi do wdrożenia zmiany. Uchwalenie ustawy przez Sejm jeszcze przed wakacjami parlamentarnymi daje realną szansę na jej wejście w życie dokładnie od początku 2026 roku – tak jak pierwotnie zapowiadano.
Korzyści dla przedsiębiorców – mniej biurokracji, większa elastyczność
Podniesienie progu zwolnienia z VAT to zmiana, która w sposób szczególny ucieszy mikrofirmy i osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. Uproszczenie rozliczeń podatkowych, brak obowiązku prowadzenia ewidencji VAT oraz oszczędność czasu i kosztów związanych z biurokracją – to tylko niektóre z korzyści, jakie niesie ze sobą nowelizacja.
Firmy korzystające ze zwolnienia z VAT mogą często oferować niższe ceny swoim klientom, co zwiększa ich konkurencyjność, szczególnie w przypadku usług i towarów sprzedawanych bezpośrednio konsumentom. Dla wielu przedsiębiorców oznacza to szansę na umocnienie pozycji na rynku bez konieczności zatrudniania dodatkowego personelu czy ponoszenia kosztów obsługi księgowej związanej z VAT.
Wątpliwości i potencjalne wyzwania – wpływ na budżet i uczciwość rynku
Nie brakuje jednak głosów krytycznych. Część ekspertów oraz przedstawicieli administracji publicznej zwraca uwagę na możliwy spadek wpływów budżetowych z tytułu podatku VAT. Każde zwiększenie liczby przedsiębiorców zwolnionych z VAT może bowiem przełożyć się na niższe dochody państwa, co w dłuższej perspektywie może wymagać rekompensat w innych obszarach.
Pojawiają się również wątpliwości dotyczące tzw. efektu „sztucznego dzielenia działalności”, czyli praktyki polegającej na rozbijaniu jednego podmiotu gospodarczego na kilka mniejszych tylko po to, by każdy z nich mógł zmieścić się w limicie i uniknąć obowiązku rejestracji do VAT. Zjawisko to może prowadzić do zaburzeń konkurencji i wymagać dodatkowego nadzoru ze strony organów skarbowych.
Co dalej? Ścieżka legislacyjna i dalsze kroki
Po uchwaleniu nowelizacji przez Sejm ustawa została przekazana do Senatu, który ma prawo zgłosić poprawki lub przyjąć ustawę w niezmienionej formie. Jeśli Senat nie wniesie istotnych zmian, projekt trafi następnie na biurko Prezydenta. Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Finansów, celem jest ostateczne uchwalenie ustawy w 2025 roku, tak aby przedsiębiorcy mieli czas na przygotowanie się do nowych przepisów przed ich wejściem w życie.
Podsumowanie – realna ulga dla małego biznesu
Podwyższenie limitu zwolnienia z VAT do 240 000 zł to krok, który – jeśli zostanie dokończony – może znacząco poprawić warunki prowadzenia działalności gospodarczej dla najmniejszych firm w Polsce. Przedsiębiorcy z sektora mikrofirm od lat apelowali o większą elastyczność podatkową i uproszczenie obowiązków. Tegoroczna nowelizacja jest sygnałem, że ustawodawca dostrzega ich potrzeby i podejmuje konkretne działania w celu ich realizacji.
W miarę postępu prac legislacyjnych warto śledzić kolejne etapy procesu, ponieważ ostateczny kształt ustawy może jeszcze ulec drobnym korektom. Dla tysięcy drobnych przedsiębiorców oznacza to potencjalnie nowy rozdział w prowadzeniu firmy – bardziej przewidywalny, mniej obciążony biurokracją i dostosowany do realiów polskiego rynku.