Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w najnowszej interpretacji indywidualnej (sygn. 0112-KDIL2-2.4011.525.2025.2.KP) rozstrzygnął, które wydatki ponoszone przez sportowca prowadzącego działalność gospodarczą mogą być uznane za koszty podatkowe. Sprawa dotyczyła zawodnika, który poza startami w zawodach zajmuje się również działalnością promocyjną i marketingową w mediach społecznościowych.
Co można zaliczyć do kosztów?
KIS potwierdził, że – pod warunkiem prawidłowego udokumentowania – do kosztów uzyskania przychodów sportowiec–influencer może wliczyć m.in.:
- sprzęt sportowy i jego transport – w tym także eksploatację pojazdu używanego do udziału w zawodach czy pokazach,
- ubezpieczenie sportowca i sprzętu,
- koszty treningów – bilety, noclegi, przejazdy,
- opieka medyczna i regeneracja – usługi lekarzy, fizjoterapeutów, masażystów, suplementy, specjalistyczna dieta, korzystanie z basenów, saun, siłowni, zakup urządzeń regeneracyjnych,
- działania marketingowe i promocyjne – np. wynajem sal do sesji zdjęciowych czy zakup sprzętu foto/video,
- infrastruktura treningowa – narzędzia, kontenery magazynowe, panele fotowoltaiczne,
- odzież i wyposażenie ochronne,
- rozszerzenie form treningowych – np. dodatkowy rower treningowy,
- produkty do diety sportowej – catering, odżywki wysokobiałkowe, woda.
Organ podkreślił, że wszystkie te wydatki pozostają w związku przyczynowo-skutkowym z uzyskiwanymi przychodami i tym samym mogą obniżać podstawę opodatkowania.
Jakich wydatków nie odliczymy?
KIS odmówił prawa do zaliczenia w koszty:
- wizyt u fryzjera, kosmetyczki, makijażystki czy wizażystki,
- usług logopedy,
- szkoleń z wystąpień publicznych.
Zdaniem organu podatkowego, tego rodzaju wydatki mają charakter osobisty, a nie stricte biznesowy. Nie zostało bowiem wykazane, aby istniał bezpośredni związek pomiędzy ich poniesieniem a konkretnym przychodem.
Dlaczego to istotne?
Interpretacja pokazuje, że fiskus podchodzi do kwestii kosztów sportowców–influencerów dość elastycznie, uznając szeroki katalog wydatków związanych z treningiem, promocją czy regeneracją. Jednocześnie wskazuje jednak granice, poza którymi koszty traktowane są jako osobiste.
Warto pamiętać, że każda sprawa rozpatrywana przez KIS opiera się na stanie faktycznym przedstawionym przez wnioskodawcę – w tym przypadku być może sposób argumentacji miał decydujący wpływ na to, że niektóre wydatki zostały wyłączone.
Podsumowanie
Sportowiec–influencer może zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów m.in. wydatki na sprzęt, treningi, ubezpieczenia, regenerację czy promocję w social mediach. Należy jednak uważać na wydatki o charakterze osobistym – takie jak fryzjer, makijaż czy szkolenia wizerunkowe – gdyż te nie zostaną uznane przez fiskusa za podatkowo uzasadnione.
Dla przedsiębiorców z branży sportowo–influencerskiej oznacza to, że warto skrupulatnie dokumentować ponoszone wydatki i – w razie wątpliwości – wystąpić o interpretację indywidualną, aby uniknąć sporów z organami podatkowymi.